UZBEKISTAN – LUDZIE

Żeby powiedzieć jacy są Uzbecy, najpierw trzeba by było ich zdefiniować. Bo o kogo właściwie chodzi? Uzbeków z Karakalpakstanu? Tadżyków z uzbeckim paszportem? Rosjan urodzonych w stolicy kraju za Sojuza, którzy po rozpadzie związku zostali? Rdzennych mieszkańców rejonu żyjących tam od dziada pradziada? Przez cały pobyt w kraju spotkałyśmy wielu ludzi, a każdy z nich to inne pochodzenie i inna historia, mająca jeden punt wspólny – ogromna ciekawość świata.

TATA TADŻYK

Pod koniec lipca w południowo-wschodniej części kraju ukrop jest nie do wytrzymania. Kilka godzin spędzonych w pełnym słońcu przyprawia o zawrót głowy (właściwie na samą myśl o tym może się zrobić słabo), na szczęście jest kilka wyjść. Można chodzić po mieście o świcie, wiąże się to jednak z bardzo wczesnym wstawaniem, czego my nie potrafimy.… Czytaj dalej...

UZBEKISTAN – MOYNAQ – MORZE, KTÓREGO JUŻ NIE MA

Zachodnia część Uzbekistanu – Karakałpacja (Karakalpakstan) to autonomiczna republika stanowiąca ponad jedną trzecią całego kraju. Turyści zwiedzający Uzbekistan nierzadko pomijają ten rejon w trakcie swoich wypraw, po pierwsze, ze względu na jego raczej niewielką atrakcyjność dla zwiedzających (z małymi wyjątkami), po drugie zaś z uwagi na fakt, że jest to region mocno oddalony od słynnych miast Jedwabnego Szlaku i dostanie się do miasteczka Nukus bądź Moynaq stanowi nie lada wyzwanie, którego podejmują się tylko najwytrwalsi (albo zwyczajnie najbardziej uparci) podróżnicy. Albo tacy jak my, którzy wylądowali w miasteczku Kungrad, bo dowiózł ich tam pociąg z Kazachstanu.

MOYNAQ – HOTEL WIDMO

W miasteczku Moynaq po zmroku ze świecą szukać żywej duszy. Wzdłuż głównej, szutrowej drogi, wokół której skupione są wszystkie domy, szkoła i komisariat, wałęsa się kilka bezpańskich psów, przemykając z jednej strony na drugą w świetle ledwie migoczących latarni.… Czytaj dalej...

AZERBEJDŻAN – LUDZIE

O ludziach pisałyśmy przy okazji Iranu, Gruzji i Armenii i pisać będziemy jeszcze nie raz, bo notatki z Azji Środkowej niedługo ujrzą światło dzienne. Czas wreszcie powiedzieć coś więcej o Azerbejdżanie. Jakiś czas temu ktoś zapytał nas jacy właściwie są Azerowie i, co tu dużo gadać, żadna z nas nie wiedziała co powiedzieć, bo boimy się uogólnień i stronimy od nich. Ale o tym, jacy byli ci konkretni ludzie, których poznałyśmy gdzieś między Baku a Qobustanem, możemy powiedzieć dużo. Bardzo, bardzo dużo.

TARKHAN I AZER – PLACKI ZIEMNIACZANE I F.C. BARCELONA.

Tarkhana – specjalistę IT, i Azera – pracownika platformy wiertniczej na Morzu Kaspijskim, poznałyśmy przez obumierający już Couchsurfing kilka lat temu, kiedy zgodzili się ugościć nas w ich mieszkaniu na obrzeżach Baku.… Czytaj dalej...

ARMENIA – LUDZIE

O wartości kraju świadczą jego ludzie. Jeśli zatem o wartości Armenii świadczą jej mieszkańcy, śmiało powiem, że jest to kraj wart więcej niż wszystkie skarbce świata. Ale jak wiadomo – uogólnienia mogą być krzywdzące albo przedstawiać zakrzywiony obraz świata, dlatego poniższy tekst to bardzo subiektywny zapis bardzo osobistych spostrzeżeń.

ORMIANIN – GENIUSZ I HULAKA

Jedną z najciekawszych cech Ormian jest ich niesamowity talent do przyswajania nowych języków. Raz powtórzony zwrot po francusku, polsku czy włosku zostaje im w pamięci na lata. Dotyczy to właściwie wszystkich młodych ludzi, których spotkałyśmy na naszej drodze. Niestety, ze względu na nieciekawą sytuację ekonomiczną kraju, zazwyczaj kończy się na rosyjskim wyuczonym w szkole. Ogromna strata, bo moim zdaniem Ormianie mogliby aspirować do tytułu arcypoliglotów.… Czytaj dalej...

IRAN -HELLO, I LOVE YOU MISS, CZYLI O LUDZIACH.

Gdyby zebrać wszystkie legendy o Irańczykach w jedno zdanie, brzmiało by ono mniej więcej tak:

“Irańczycy są narodem niezwykle gościnnym, dlatego, chcąc wybrać się w podróż po terenach dawnej Persji, należy, drogi podróżniku, liczyć się z tym, że ilość odwiedzonych domów, wypitej herbaty, przedyskutowanych tematów oraz wyrecytowanych wierszy Hafeza przekroczy twoje wszelkie oczekiwania.”

Gdyby natomiast dokonać tego samego bazując na samych stereotypach, wyszłoby coś na kształt:

“Irańczycy, którzy właściwie są Arabami, są narodem cechującym się kompletnym brakiem poszanowania dla praw człowieka, kierującym się w życiu wolą Allaha, rzadko zaś zdrowym rozsądkiem, dlatego, drogi podróżniku, a zwłaszcza podróżniczko, miej się na baczności, jeśli jeszcze nie zrezygnowałeś z podróży, a ponadto nigdy nie zapuszczaj się do czyjegoś domu, gdyż nigdy nie wiadomo, kto w piwnicy potajemnie konstruuje broń masowego rażenia.Czytaj dalej...