UZBEKISTAN – TASZKIENT – CHAOS KONTROLOWANY

Taszkient był naszym ostatnim przystankiem na drodze przez Uzbekistan, choć wjeżdżając do niego jeszcze tego nie widziałyśmy. Wiedziałyśmy natomiast, że po raz kolejny (bo któż by się uczył na błędach?) pieniądze wyparowały z naszych portfeli w zastraszającym tempie, a stolica kraju dawała nadzieję na działający bankomat. Tyle w kwestiach logistycznych, poza nimi Taszkient (bądź: Taszkent) kusił ogromnym bazarem oraz perspektywą poczucia pędu bądź co bądź wielkiego, azjatyckiego miasta, które resztki orientalnej atmosfery zagubiło gdzieś między blokami z wielkiej płyty a luksusowymi hotelami, o spędzeniu nocy w których przeciętny mieszkaniec Uzbekistanu może tylko pomarzyć, choć pewnie mało kto ma na to odwagę.

CHORSU BAZAAR – W CIENIU MOZAIKI, ALE WSPÓŁCZESNEJ

Jeśli w danym miejscu znajduje się jakikolwiek bazar, jest ono zawsze na samej górze naszej listy rzeczy do zobaczenia.… Czytaj dalej...

JEDWABNY SZLAK – WYOBRAŻENIA A RZECZYWISTOŚĆ (KHIVA, SAMARKANDA I BUKHARA)

O Jedwabnym Szlaku w ostatnim czasie mówi się coraz częściej, choć zwykle w kontekście tak zwanego Nowego Jedwabnego Szlaku, czyli planowanej przez Chiny trakcji kolejowej mającej wieść przez Urumqi w prowincji Xinjiang, kazachską Astanę, rosyjski Jekaterynburg i dalej aż do Polski. Założenie jest zbieżne z tym pierwotnym  – ma to być szlak handlowy umożliwiający, jak kiedyś, transport dóbr ze Wschodu na Zachód i na odwrót.

O dziwo, nawet za czasu Związku Radzieckiego remontowano część zabytków na odcinku drogi wiodącej przez dzisiejszy Uzbekistan. O dziwo, bo Związek Radziecki meczety raczej zamykał niż konserwował. W przypadku trzech głównych uzbeckich miast Szlaku – Khivy, Bukhary i Samarkandy, Sajuz dość wymownie zaznaczył swoją obecność – oprócz siedemnastowiecznych murów miejskich, meczetów i medres (muzułmańskich szkół teologicznych) co i rusz natknąć się można na zabytki dość współczesne, bo stawiane za Lenina.… Czytaj dalej...

UZBEKISTAN – INFORMACJE PRAKTYCZNE – PORUSZANIE SIĘ PO KRAJU – CENY

Uzbekistan był jednym z tych punktów naszej trasy, do którego musiałyśmy przygotować się najbardziej, a nad mapą tego kraju spędziłyśmy długie godziny próbując zaplanować co najmniej trzy alternatywne trasy przejazdu, które ciągle mieściły się w naszym limicie czasowym. Kraj to bowiem ogromny (mniej więcej Polska razy 1,5), w większości pustynny, na dodatek bardzo wymagający, jeżeli chodzi o biurokrację i wypełnianie wszelkich obowiązków nałożonych na (często nieświadomego) turystę.

DLACZEGO UZBEKISTAN?

Co zatem skłoniło nas do zapuszczenia się w zakątek świata na pierwszy rzut oka tak nieprzychylny turystom? Dokładnie to, co niektórych odstrasza –  pozorna niechęć, przejawiająca się w kłodach rzucanych pod nasze nogi na każdym etapie przygotowań. Obie wychodzimy z założenia, że te wszechobecne reguły są jedynie wymysłem biurokratów rządzących krajem (a w lipcu 2016 czyli wtedy, kiedy my byłyśmy w Uzbekistanie, tym biurokratą był prezydent-dyktator Islom Karimov, który zmarł nagle we wrześniu 2016, jest więc nadzieja, że Uzbekistan zacznie się powoli na świat otwierać).… Czytaj dalej...

AZJA ŚRODKOWA – INFORMACJE PRAKTYCZNE, CZYLI JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ DO WYJAZDU

Właściwie nasze przygotowania do wyjazdu do Azji Środkowej rozpoczęły się kilka ładnych lat temu, kiedy po raz pierwszy pojawił się pomysł odwiedzenia tego zakątka świata- trochę zapomnianego, jeszcze nieodkrytego przez turystów, a jednocześnie mającego tak ciekawą historię i kulturę. Przez te lata udało nam się zrealizować kilka innych marzeń podróżniczych, jednak Azja Środkowa ciągle siedziała w naszych głowach i wracała przy każdej kolejnej przeczytanej na ten temat książce. W końcu przyszedł czas na realizację marzeń i zabrałyśmy się za planowanie!

SPONTANICZNIE, Z PLANEM, A MOŻE Z CO NAJMNIEJ DWOMA?

Na pewno długo będziemy pamiętać ten moment, kiedy usiadłyśmy nad mapą Azji Środkowej po raz pierwszy, z kartką, długopisem i mocnym postanowieniem zrobienia planu… Większość naszych dotychczasowych wypraw okraszona była dużą dozą spontaniczności (delikatnie mówiąc), tym razem jednak wyjazd szykował się dłuższy, region bardzo rozległy, różnorodny, a dodatkowo dość restrykcyjny, jeżeli chodzi o biurokrację.… Czytaj dalej...

GRUZJA – INFORMACJE PRAKTYCZNE – PORUSZANIE SIĘ PO KRAJU

Gruzja – kraj winem, czaczą i sezonowymi rzekami płynący. Kraj chaczapuri i malowniczo położonych monastyrów. Kraj targany wojnami i konfliktami. Kraj przez wiele lat rządzony przez szemranych panów ze złotymi zębami, żonglującymi kopertami pod stołem. Kraj kochający Europę i przez Europę kochany. Kraj nad morzem Czarnym, niedawno jeszcze dziki i nieznany, obecnie nawiedzany przez chordy turystów ośmielonych tanimi połączeniami linii WizzAir, kuszonych obietnicą niedrogich wakacji nad morzem Czarnym.

W tej chordzie turystów znalazłyśmy się i my, ja i Karola.  Przed dwa lata odwiedziłyśmy Gruzję kilka razy, zarówno w lecie (razem), jak i w zimie (Karola), bo jest to kraj, do którego ciężko nie wrócić.

DLACZEGO TAM

Objechawszy już znaczną część Bałkanów, mając na uwadze nasze zamiłowanie do szeroko rozumianego Wschodu, Gruzja wydała się być wyborem oczywistym.… Czytaj dalej...