JEDWABNY SZLAK – WYOBRAŻENIA A RZECZYWISTOŚĆ (KHIVA, SAMARKANDA I BUKHARA)

O Jedwabnym Szlaku w ostatnim czasie mówi się coraz częściej, choć zwykle w kontekście tak zwanego Nowego Jedwabnego Szlaku, czyli planowanej przez Chiny trakcji kolejowej mającej wieść przez Urumqi w prowincji Xinjiang, kazachską Astanę, rosyjski Jekaterynburg i dalej aż do Polski. Założenie jest zbieżne z tym pierwotnym  – ma to być szlak handlowy umożliwiający, jak kiedyś, transport dóbr ze Wschodu na Zachód i na odwrót.

O dziwo, nawet za czasu Związku Radzieckiego remontowano część zabytków na odcinku drogi wiodącej przez dzisiejszy Uzbekistan. O dziwo, bo Związek Radziecki meczety raczej zamykał niż konserwował. W przypadku trzech głównych uzbeckich miast Szlaku – Khivy, Bukhary i Samarkandy, Sajuz dość wymownie zaznaczył swoją obecność – oprócz siedemnastowiecznych murów miejskich, meczetów i medres (muzułmańskich szkół teologicznych) co i rusz natknąć się można na zabytki dość współczesne, bo stawiane za Lenina.… Czytaj dalej...

ARMENIA – INFORMACJE PRAKTYCZNE – PORUSZANIE SIĘ PO KRAJU – CENY

O ile pokolenie moich rodziców doskonale wie gdzie leży Armenia, a w czasach młodości opowiadali sobie żarty o Radiu Erywań, ba, niektórzy przed rozpadem ZSRR jeździli tam na wycieczki, o tyle dla wielu moich rówieśników Armenia jest raczej ‘jakimś krajem gdzieś koło Gruzji’. Niezbyt tu turystycznie, morza nie ma, właściwie nie za bardzo wiadomo o niej cokolwiek. Jednak wyjazd do tego wielkiego niegdyś imperium, a obecnie maleńkiego kraju, siedział mi w głowie od dawna z kilku względów.

DLACZEGO WŁAŚNIE TAM

Pierwszy raz usłyszałam o tym kraju, kiedy jeszcze jako młokos zasłuchiwałam się w muzyce System Of A Down. Jego wokalista, Serj Tankian, często wspominał w wywiadach (wtedy jeszcze bardziej na łamach wątpliwej jakości gazet aniżeli internetu) o swoim pochodzeniu i o ludobójstwie 1915 roku.… Czytaj dalej...