TADŻYKISTAN – KHUJAND (CHODŻENT)

Tadżycki Khujand (Chodżent) jest jednym z największych miast Tadżykistanu, a także pierwszym miejskim ośrodkiem na drodze od granicy w Bekobod do Duszanbe, był to zatem nasz pierwszy przystanek po wyjechaniu z Uzbekistanu. Jeszcze w Warszawie nasz znajomy Tadżyk zachwalał Khujand, twierdząc, że wśród jego krajanów słynie ono z… najlepszych szaszłyków. Czy są najlepsze – nie wiemy, ale sam fakt, że miasto otoczone jest górami, mało tłoczne, a w jego pobliżu znajduje się Zbiornik Kajrakkumski było wystarczającym argumentem, aby tam własnie złapać trochę oddechu przed dalszą drogą.

HOTEL LENINABAD W MIEŚCIE LENINABAD 

Taksówkarz wiozący nas z granicy, usłyszawszy, że zależy nam na możliwe najtańszym noclegu, podwiózł nas prosto pod drzwi wielkiego hotelu Leninabad, którego nazwa pochodzi od dawnej nazwy miasta. Wysoki na niemal dziesięć pięter moloch czasy swojej świetności ma już dawno za sobą, co rzuca się w oczy zwłaszcza po przekroczeniu jego progów – kto pamięta Wojskowe Domy Wypoczynkowe, temu łezka się w oku zakręci.… Czytaj dalej...

IRAN – KOBIETA, BEZPIECZEŃSTWO I SZEROKO ROZUMIANA WOLNOŚĆ

Zawsze mam duży problem z wyrobieniem sobie zdania na temat bezpieczeństwa w danym kraju. Wychodzę z założenia, że to, jak nam minie podróż, zależy przede wszystkim od tego gdzie i w jakim czasie się znajdziemy. Jasne, są kraje o wyższym ryzyku, objęte wojnami i konfliktami lub o specyficznym podłożu kulturowym, gdzie na wiele rzeczy nie mamy wpływu, i tu nie ma dyskusji. Pisząc o Iranie chcemy jednak uniknąć generalizacji i stanowczych tez typu

Iran jest niebezpieczny. Kobiety są zdegradowane do roli matek. Ludzie są zniewoleni.

Iran jest bezpieczny. Kobiety są wyemancypowane. Ludzie cieszą się wolnością.

przede wszystkim dlatego, że bazujemy tylko na naszym dwutygodniowym doświadczeniu zdobytemu w zaledwie sześciu miastach i drogach je łączących. To całkiem dużo, ale i niedużo.

Przekopując się przez dziesiątki blogów podróżniczych o Iranie znalazłyśmy mnóstwo zapewnień, że jest to kraj wyjątkowo bezpieczny, ale większość z nich pisana była przez mężczyzn, bądź grupy męsko-damskie.… Czytaj dalej...

IRAN – TEHERAN- TAKSÓWKI, AUTOBUSY, MARSZRUTKI, METRO, SKUTERY I PEUGEOTY

TEHERAN PIESZO

Teheran jest ogromną aglomeracją, z powierzchnią liczącą ponad 700 kilometrów kwadratowych. Po tej przestrzeni porusza się prawie 13 milionów ludzi, co daje nam około 18 osób na kilometr kwadratowy. Odliczmy od tego przestrzeń zabudowaną, parki, meczety i ulice, a szybko przekonamy się, że w godzinach szczytu w centrum miasta nie da się szpilki wcisnąć.

Z komunikacją miejską jest tak, że można jej używać i płacić, używać i nie płacić (ale umówmy się, to nie jest zbyt fajne, choć i nam się zdarza), albo nie używać. Zarówno ja jak i Karola wolimy pokonywać jak najwięcej dystansów pieszo, bo snucie się po mieście pozwala zobaczyć i poczuć więcej, ponadto ryzyko zagubienia się jest znikome. W Teheranie jednak jest to zwyczajnie niemożliwe, z kilku względów:

  • temperatury w lipcu przekraczają 40 stopni Celsjusza, a w Ramadanie nie wypada pić wody na oczach innych, którzy być może postu przestrzegają
  • trzeba zapomnieć o szortach i T-Shirtach
  • powietrze jest tak zanieczyszczone, że samo wyjście na dwór niesie ryzyko udławienia się kurzem, pyłem i spalinami, opcjonalnie wszystkim na raz
  • ze świecą można szukać ławek ukrytych w cieniu
  • wszędzie jest daleko
  • komunikacja miejska jest częścią folkloru i fajnie jej doświadczyć

TAKSÓWKI

Taksówki irańskie są wyjątkowo ciekawym zjawiskiem.… Czytaj dalej...