GŁOWĄ W MUR – WIZA DO KAZACHSTANU, UZBEKISTANU I TADŻYKISTANU

Widmo wyrabiania wiz zawsze spędzało nam sen z powiek. Kiedy już uporałyśmy się z wizą do Azerbejdżanu (dwukrotnie, za pierwszym razem w mękach, za drugim bez najmniejszego problemu) oraz wizą do Iranu (tym razem rzucając się w konwulsjach), nadszedł czas na Azję Środkową – Turkmenistan, Kazachstan, Uzbekistan i Tadżykistan. O tym jak nie dostać wizy do Turkmenistanu w ambasadzie w Baku możecie poczytać TU. Pozostałe wizy zostały jednak wklejone w nasze paszporty, dlatego poniżej słów kilka o tym jak nam się to udało.

WIZA DO KAZACHSTANU W AZERBEJDŻANIE (BAKU)

Aplikowania o tą wizę w ogóle nie zakładałyśmy, bo naszym planem było przeprawienie się z Baku promem do Turkmenbashy w Turkmenistanie. Los i konsul nie omieszkał nam jednak rzucić kilku kłód pod nogi i tak oto, będąc w Baku, z powoli wygasającą azerską wizą, zawitałyśmy do ambasady Kazachstanu, która jawiła się nam jako ostatnia deska ratunku (miałyśmy już wtedy wizę do Uzbekistanu, więc powrót do bezwizowej Gruzji nie wchodził w grę).

Pierwszy problem pojawił się, kiedy na drzwiach ambasady pod adresem podanym na oficjalnej stronie powitała nas wielka kłóda. Przed wejściem wisiała mała gablotka z informacjami konsularnymi, ale budynek był ewidentnie opuszczony. Czyżby w międzyczasie Azerbejdżan zerwał stosunki dyplomatyczne z Kazachstanem? W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe.

Otóż nie zerwał, a zwyczajnie przeniósł jej siedzibę. Obecnie ambasada znajduje się w czymś na kształt pałacu nad brzegiem morza, adresu nie da się wyszukać w Google Maps, ale współrzędne to 40 22’52.8″N 49 52’40.2E. Godziny otwarcia to poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek w godz. 9.30-12.30 oraz 15.00-17.30

Latem 2016 roku obywatele Polski potrzebowali jeszcze wizy na wjazd do Kazachstanu (w przeciwieństwie do większości obywateli państw strefy Schengen). Jest szansa, że ze względu na wielkie targi w 2017, obowiązek posiadania wizy pozostanie zniesiony. Nam potrzebna była wiza tranzytowa, ale jak się okazało do takiej wizy (której wyrobienie zajmuje 2 dni robocze) potrzebny nam jest skan biletów pociągowych/lotniczych na wyjazd z kraju, których oczywiście nie da się kupić za pośrednictwem internetu. I tu wielki ukłon dla przemiłego konsula, który po pierwsze wydał nam wizę ważną przez 5 dni od momentu wjazdu, po drugie wydał nam ją bez pełnej dokumentacji, podał nam prywatnego maila i poprosił o przesłanie zdjęcia biletów jak już będziemy w Kazachstanie, żeby mu się potem papiery zgadzały, co oczywiście kilka dni później uczyniłyśmy.

Do kazachskiego Aktau chciałyśmy dopłynąć promem przez Morze Kaspijskie, ale niestety pojawił się problem. Prom pływa bardzo nieregularnie, ponadto codziennie rano trzeba iść do biura sprzedającego bilety (tylko w Baku), pytać, czy będzie prom, a potem, jeśli akurat dziś będzie, kupić je i szybko łapać taksówkę do portu, który w przypadku tego akurat promu znajduje się 80 kilometrów na południe od stolicy. Prom kosztuje 80$, do tego trzeba doliczyć około 50$ na taksówkę i ze 20$ na łapówkę w samym porcie, ponadto na wejście na prom czeka się kilka godzin (jest to prom cargo) i płynie się nim do 3 dni. Ostatecznie po 5 dniach nieustannych prób kupna biletów, zdecydowałyśmy się kupić bilety lotnicze na następny dzień, cena 100$ z dnia na dzień, długość lotu – 50 minut. Szkoda tylko tego promu.

Swoją drogą przy okazji kontroli paszportowej w Aktau celnik przed dobre pół godziny przekonywał nas, że Polakom wiza nie jest potrzebna. Gdy już wychodziłyśmy z lotniska (zgadnijcie, z jakimi minami), celnik wybiegł za nami i kazał się cofnąć, bo okazało się, że wiza jednak jest potrzebna, więc postanowił rzucić okiem na nasze dokumenty.

WIZA DO UZBEKISTANU W AMBASADZIE W WARSZAWIE

Uzbekistan jest jednym z niewielu ‘stanów’, które posiadają swoją placówkę dyplomatyczną w Warszawie. Ambasada znajduje się przy ulicy Kraski 21, otwarta jest w poniedziałki, środy i piątki w godzinach 10.00-12.00 (sprawy konsularne). Wyrabiając uzbecką wizę trzeba pamiętać o tym, że jest ona wydawana w systemie day-fixed, co oznacza, że w przeciwieństwie do wielu innych wiz, jest ona wydawana na konkretne daty, a nie na dany czas od momentu wjazdu. Jeśli zatem dostaniemy wizę ważną od 1.01 do 15.01, to nawet jeśli do kraju wjedziemy 6.01, ciągle musimy opuścić go przed 15.01.

Żeby dostać wizę do Uzbekistanu, trzeba do ambasady dostarczyć torbę papierów:

  1. Zaproszenie od agencji turystycznej – dostałyśmy je za pośrednictwem Stan Tours (trzeba wysłać zapytanie o zaproszenie na adres visa@stantours.com, wszystko w języku angielskim)
    Agencja w odpowiedzi prześle nam listę wymaganych do zaproszenia dokumentów: zaświadczenie o zatrudnieniu lub z uczelni (szczerze mówiąc jakikolwiek wzór z internetu z pieczątką i podpisem wystarczy spokojnie, nikt nie będzie tego sprawdzał), skan paszportu, podpisane oświadczenie o zasadach pobytu w kraju (będzie w załączniku), oraz szereg informacji, które w mailu będą wypunktowane. Zaproszenie kosztuje 70$, płatności można dokonać transferem pieniężnym, jest taniej niż przelewem z przewalutowaniem. Dokument dostaniemy mailem w przeciągu około 2 tygodni.
  2. Paszport(y)
  3. Dwa zdjęcia do dokumentów
  4. Zaświadczenie o zatrudnieniu (to samo co do zaproszenia)

Następnie trzeba się zdecydować na rodzaj wizy, a dokładniej planowany czas pobytu. Zaproszenie można otrzymać na okres do 30 dni, my aplikowałyśmy o dwa tygodnie i koszt takiej właśnie wizy to 70$.. Gdy doniesiemy dokumenty do ambasady, dostaniemy świstek papieru z numerem konta. WAŻNE: jest to konto w dolarach, zatem przelew z polskiego konta sporo kosztuje (znowu: przewalutowanie). Jest to jednak bezpłatne, jeśli robimy przelew z banku ING.

Nasza wiza była gotowa po dwóch dniach, ale jeśli nie mieszkacie w Warszawie, prawdopodobnie dostaniecie ją od ręki.

E-WIZA DO TADŻYKISTANU

Od 2016 roku, żeby wyrobić wizę do Tadżykistanu, nie trzeba drałować do najbliższej ambasady. Można to zrobić na stronie internetowej Tajikistan e-Visa, jest to bardzo łatwe i przyjemne, a wizę otrzymamy na maila w przeciągu 24 godzin. Aplikowałyśmy o nią przy bardzo słabym internecie w Uzbekistanie, wysłałyśmy wniosek o 22.00, następnego dnia o 6.00 wiza już była. Co więcej, robiłyśmy to za pośrednictwem smartphona. Jedyne, czego potrzebujemy, to skan paszportu. W wizie nie będzie naszego zdjęcia, będzie za to emoji. Żółte. Serio. Koszt takiej wizy to 60$ (plus 10$ za pozwolenie na wjazd do Górnego Badachszanu, aby je uzyskać należy odznaczyć okienko we wniosku). Bardzo polecamy!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *