AZERBEJDŻAN – INFORMACJE PRAKTYCZNE – WIZA – PORUSZANIE SIĘ PO KRAJU

Na lekcji geografii dowiemy się, że Azerbejdżan jest niewielkim państwem Kaukazu Południowego położonym między Iranem, Armenią, Rosją i Morzem Kaspijskim. Na historii usłyszymy, że jest do niegdysiejsza republika Związku Radzieckiego. Na języku polskim zaś …no własnie, tu zaczyna się zabawa.

Przedwiośnie‘ Żeromskiego jest lekturą obowiązkową. Teoretycznie każdy, kto opuszcza liceum, wie kim jest Cezary Baryka, wie, że bohater spędził początki swojego życia w Baku, i wie, że są tam szklane domy. Błąd! Jakoś tak wyszło, że stolica Azerbejdżanu kojarzy się Polakom z tym wszechobecnym szkłem. Rzeczone szklane domy wedle powieści miały się jednak znajdować w Polsce i to one miały nakłonić młodego Barykę do powrotu do ojczyzny.

Próżno zatem szukać w Baku powieściowych szklanych domów (co nie znaczy, że takowych nie ma wcale), można jednak poszukać polskich nazwisk pośród architektów miasta – Józefa Płoszki, Józefa Gosławskiego i Kazimierza Skórewicza. Ot, kawałek domu wiele kilometrów od domu.

25

szklane domy, choć nie te, o których słyszał Baryka

DLACZEGO AZERBEJDŻAN

Mówiąc szczerze i bez ogródek, za pierwszym razem wybrałyśmy się do Azerbejdżanu przy okazji podróży po Armenii i Gruzji. Ze względu na położenie na Południowym Kaukazie i dobre połączenie lotnicze z Budapesztem, był nam i po drodze, i na rękę. Ponadto brzmiał dla nas trochę ‘egzotycznie‘, bo o ile Armenia i Gruzja często łączone są z Europą (leżą na jej pograniczu z Azją), o tyle Azerbejdżan krajem Europy zdecydowanie nie jest.

Za drugim razem sprawa wyglądała trochę inaczej. Mimo, że kraj znowu był nam na rękę, bo starałyśmy się w nim o wizę do Turkmenistanu, było coś jeszcze, a mianowicie nawiązane dwa lata wcześniej przyjaźnie i ogromna chęć popływania w Morzu Kaspijskim, co za pierwszym razem nam się nie udało.

AZERBEJDŻAN – WIZA

Z roku na rok Azerbejdżan coraz bardziej otwiera się na turystów, dlatego dostać się do niego łatwiej niż kilka lat temu. Niestety ciągle potrzebna jest wiza, której wyrobienie nie jest trudne, ale jak to z wizami bywa- dość czasochłonne i kosztowne. Zatem:

Do wizy do Azerbejdżanu nie potrzebujemy zaproszenia, od jakiegoś czasu jednak ambasada w Warszawie nie pośredniczy w procesie wyrabiania dokumentów wizowych, trzeba to zatem robić przez agencję turystyczną. Może i lepiej, bo gdy starałyśmy się o wizę po raz pierwszy, przy każdej wizycie w ambasadzie (a trochę ich było) dostawałyśmy sprzeczne informacje.

Agencja, przez którą zawsze wyrabiamy wizę i którą bardzo polecamy to GeoTravel. Najlepiej napisać do nich maila, w odpowiedzi dostaniemy wtedy listę wszystkich wymaganych dokumentów, czyli:

  • skan zdjęcia
  • skan pierwszej strony paszportu
  • wypełniony formularz (dostaniemy go w załączniku wraz z instrukcją jak wypełnić)
  • skan biletów lotniczych (jeśli mamy, jeśli nie – nic się nie stanie)
  • potwierdzenie rezerwacji hotelowej z pieczątką i podpisem*

*booking.com posiada możliwość rezerwowania niektórych hoteli bez przedpłaty i podawania numeru karty płatniczej. Żeby dostać potwierdzenie z pieczątką, po zarezerwowaniu miejsca należy napisać maila do hotelu z prośbą o taki dokument. Polecamy rezerwować miejsca w drogich hotelach, np. Radisson Blue, ponieważ bardzo szybko odpowiadają na maile. Po otrzymaniu wizy rejestrację można bezpłatnie odwołać i zarezerwować sobie miejsce w hostelu.

Po odesłaniu wszystkich dokumentów do agencji, pozostaje nam czekać, na ogół około tygodnia (maksymalnie dziesięć dni).

AKTUALIZACJA: Od 1.09.2016 można aplikować o e-wizę do Azerbejdżanu za pośrednictwem tej strony)

WJAZD DO AZERBEJDŻANU ZE STEMPLEM Z ARMENII LUB GÓRSKIEGO KARABACHU W PASZPORCIE

Zdarza się, że podróżnicy zwiedzający Kaukaz omijają Armenię, obawiając się problemów przy wjeździe do Azerbejdżanu z niewygodnymi stemplami. Jak to wygląda w rzeczywistości?

Po pierwsze, w związku z tym że do Azerbejdżanu wyrabiamy e-wizę i wysyłamy jedynie skan pierwszej strony paszportu, nikt nie zobaczy naszych pieczątek przed wydaniem dokumentu.

Po drugie, dwa razy wjechałyśmy do Azerbejdżanu ze stemplami z Armenii (za pierwszym razem dwoma, za drugim dziesięcioma), i choć przy drugim wjeździe miałyśmy trochę nieprzyjemności w postaci półgodzinnej rozmowy z kontrolą na lotnisku, to do Baku zostałyśmy wpuszczone. Pytania, na które trzeba się przygotować to:

  • Czy byłeś/byłaś kiedykolwiek w Górskim Karabachu (Artsakhu) – odpowiedź: NIE
  • Czy masz rodzinę lub znajomych w Armenii? – odpowiedź: NIE
  • Gdzie w Armenii byłeś/byłaś? – odpowiedź: wymieńcie Erywań i ewentualnie Sevan albo Dilijan, bez wchodzenia w szczegóły
  • Czy na pewno nie byłeś/byłaś w Górskim Karabachu? – odpowiedź: NIE
  • W jakim celu przyjeżdżasz do Azerbejdżanu? – odpowiedź: jako turysta
  • Czy na pewno nie byłeś/byłaś w Górskim Karabachu? – odpowiedź: NIE
  • Ale czy na pewno? – odpowiedź: NA PEWNO.

I tak w kółko. W pewnym momencie funkcjonariusz zapewne weźmie nasze paszporty, zniknie na piętnaście minut, skseruje je i wpisze na jakąś listę, ale poza tym jest okej.

az stemple

ormiańskie i azerskie stemple w paszporcie

Niestety, jeśli odwiedziliście wcześniej Górski Karabach i macie stempel w paszporcie, no pasaran, do Azerbejdżanu nie wjedziecie (z prerspektywy władz w Baku przekroczyliście granicę ich kraju nielegalnie wjeżdżając na okupowany teren). Chyba, że nie macie stempla z Karabachu w paszporcie. Wtedy trzeba ten temat po prostu przemilczeć.

AZERBEJDŻAN – GRANICE – JAK SIĘ DOSTAĆ

Do Azerbejdżanu można dostać się na kilka sposobów i jest to coraz tańsze (między innymi ze względu na spadek wartości waluty związany z cenami ropy na świecie).

  1. Samolotem do Baku. Choć w Azerbejdżanie działa kilka lotnisk, do tego w Baku znajdziemy bezpośrednie połączenie WizzAirem z Budapesztu. Jest to zdecydowanie najtańsza opcja, choć można też śledzić ceny Ukrainian International Airways (np. do Warszawy z przesiadką w Kijowie).
  2. Drogą lądową z Gruzji. Istnieje otwarte przejście graniczne w Balaken, jednak za pierwszym razem, jadąc z Gruzji, w deklaracji wizowej musiałyśmy wpisać środek transportu którym przekroczymy granicę. Bierzcie na to poprawkę.
  3. Droga lądową z Iranu. Do Baku kursują autokary z Teheranu.
  4. Pociągiem z Gruzji. Pociąg z Tbilisi do Baku jedzie około siedemnastu godzin, w tym dobre trzy to postój na granicy. Jeśli w ciągu tej samej podróży byliśmy w Armenii, straż graniczna może przeszukać nasze plecaki aby upewnić się, że nie wwozimy żadnych pamiątek (ale umówmy się: ta kontrola bagażu to jeden wielki pic na wodę, pan ledwo zerka na to co jest z wierzchu i macha ręką, że ok).
  5. Promem z Aktau (Kazachstan) bądź Turkmenbaszy (Turkmenistan.). Trzeba brać poprawkę na to, że prom kosztuje około 80$, płynie bardzo długo i nie ma żadnego rozkładu. Próba kupienia na niego biletów przyprawiała nas o palpitacje przez dobre pięć dni. Udając się więc w stronę Kazachstanu, warto przemyśleć bezpośredni lot do Aktau (100€ za bilet kupiony z dnia na dzień, lot trwa około 50 minut)
  6. Samolotem z Nachiczewanu. Oficjalnie Autonomiczna Republika Nachiczewanu podlega pod administrację Azerbejdżanu, jednak między ich terytoriami przebiega wąski pas ormiańskiej ziemi, w związku z czym możemy się tam dostać tylko samochodem przez Iran, lub samolotem. Połączenia lotnicze warto sprawdzać z lotniska Gandża, są często tańsze niż z Baku.

REJESTRACJA POBYTU W KRAJU

W Azerbejdżanie obowiązuje rejestracja pobytu, jeśli spędzamy w kraju więcej, niż dziesięć dni. Rejestracji takiej można podobno dokonać na każdej poczcie lub za pośrednictwem hotelu, jednak w przypadku naszego miejsca noclegowego (najtańszego hostelu w mieście), nie było to możliwe, co więcej, właściciel nawet nie był pewny czym taka rejestracja jest. Niemniej jednak poproszony o pomoc stanął na wysokości zadania -wysłał nas z jednym z pracowników do Biura Migracji, gdzie ów pracownik zarejestrował nas na swój adres i swoje nazwisko. Wszystko trwało może pięć minut i kosztowało nas cztery manaty.

POZOSTAŁE INFORMACJE I CENY

W Baku bardzo łatwo możemy poruszać się dość intuicyjnie zaplanowanym metrem, a także autobusami i marszrutkami. Są też taksówki, warto jednak zaufać komunikacji miejskiej, bo – mówiąc kolokwialnie – śmiga w niskiej cenie. Za przejazd metrem/miejskim autobusem zapłacimy około 0,2 manata, a bilety nabijamy na coś w rodzaju karty miejskiej (2 manaty), którą, podobnie jak bilety, możemy kupić w automatach na stacjach metra i przystankach. Jeśli decydujemy się jednak na taksówkę, dobrym pomysłem jest zamawianie samochodów tańszych korporacji, bo takowe istnieją (aczkolwiek zrobienie tego bez pomocy życzliwego Bakijczyka może być nie lada wyzwaniem).

metro az

stacja metra w pobliżu starego miasta

 Orientacyjne ceny w Azerbejdżanie (1€ = ok. 1,70 AZN) w roku 2016:

  • Karta SIM na lotnisku: 10 AZN
  • Rejestracja: ok. 3 AZN za osobę
  • Piwo: 1 AZN (lokalne) – 5 AZN (Efez)
  • Papierosy: 1.10-4 AZN
  • Karta miejska: 2 AZN (wydatek jednorazowy)
  • Bilet w Baku: 0,2 AZN
  • Coca-Cola 0,5l: 0,6 AZN
  • Zakupy na śniadanie dla dwóch osób: ok. 3-5 AZN
  • Jedzenie na wynos (kebab): 1,5-2,5 AZN
  • Jedzenie w restauracji w centrum (szaszłyk): 5-8 AZN
  • Wstęp do Muzeum Dywanów: 7 AZN
  • Wstęp do Muzeum Miniaturowych Książek: bezpłatny

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *